piątek, 9 kwietnia 2010

ten blog w sumie niczym nie różni się od obrazowego terroryzmu. Nie ma sensu w takim razie chyba rozmieniać się na drobne. Jestem skazany na pierwotną formę. Tu po prostu są większe foty. Ale w myśl moich idei to nie jest istotne. Nie wiem co z tym zrobić. Zaczynam bardzo poważnie myśleć o powrocie na tamten blog. Odpocząłem od niego, ale widać tęskno mi za wynurzeniową formułą spisywania pamięci. Tu jest nijak. Na początku myślałem o tym, żeby ten blog to były tylko foty. Ja jednak nie potrafię ograniczyć się tylko do obrazu. Masa rzeczy siedzi w mojej głowie. Ten blog niech sobie wisi. Niech czeka na swój czas, ale niech nie naśladuje poprzedniego. Robię to dla siebie. Skoro tak, to jeśli zadaję sobie trud pracy wyłącznie dla siebie, to może lepiej tę pracę wykonać tak, by było się z niej zadowolonym?

2 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. czyli że Lokalny wraca?? na fb już jest, hehe. powodzenia Wojtku.

    OdpowiedzUsuń

Kto

Wojtek Sienkiewicz - fotograf, grafik. Absolwent WSF AFA (Wrocław), 2005 rok. Student Instytutu Twórczej Fotografii w Opawie (Czechy). Wykładowca (kwadrat.edu.pl), redaktor magazynu www.5klatek.pl. Lubi to, co robi William Eggleston, Filip Zawada, Roger Ballen, Philip-Lorca diCorcia, Gregory Crewdson, Alec Soth, Dash Snow (ale już nie), Irving Penn, Nan Goldin, Richard Avedon, Paweł Olejniczak, Jeff Wall, Andy Goldsworthy, Paweł Syposz, Sandy Skoglund, Erwin Olaf, Duane Michals, Andrzej Kramarz, Mark Jenkins i Martin Gorczakowski, Iva Bittova, Cranes, Giagometti, COIL, Talk Talk, Peter Gabriel, Jim Jarmush. I pewnie jeszcze kilku innych.

Ten blog to po prostu notes. Nie ma tu moich cykli, ani nawet ich fragmentów. Może wycinki. Czasem lub przypadkiem.

Kontakt: wojteksienkiewicz(at)gmail.com

pierwszy blog